6 marzec
2010-03-12
I znowu to samo. Te swędzenie, ten ogień między nogami. Gdy oglądam mój ulubiony teledysk znowu robię się mokra. Życie mnie tak dołuje. Ja dziewica czekająca na swoją prawdziwą miłość nie mogę się powstrzymać od zjechania ręką pomiędzy gąszcz moich włosków. Dotykam się szybciej i szybciej. Nagle co za pech, mój głupi młodszy brat wszedł do pokoju. Ze wstydu chciałam się zapaść pod ziemię. Znowu się będzie ze mnie wyśmiewał, szydził. Jak ja go nienawidzę. Czasami chciałbym go ukatrupić. Na domiar złego, kiedy się przestraszyłam popuściłam trochę złotego płynu z pęcherza. Normalnie gehenna;(. Najlepiej już skończę na dziś, trzeba nabrać siły na następny dzień . Oj już się boje co będzie jutro.
5 marzec 1995
2010-03-10
Niedziela -piąty dzień marca . Jak ten czas szybko mija, niedawno były ferie, a teraz już prawie połowa marca. To będzie ciężki okres- bez przerwy lekcje, nauka , przygotowanie do matury .Wczoraj pisałam referat z BHP, więc dzisiaj przyszła kolej na inne przedmioty. Próbowałam przeczytać , a raczej zaczęłam czytać drugą połowę "Lalki", ale po paru stronach skończyłam i odłożyłam książkę z powrotem na półkę. To naprawdę nazywa się zapał co? Dzisiejszy dzień pod względem kłótni jest bardzo spokojny, chyba dlatego że każdy siedzi w swoim pokoju. Wcale tam dziś nie chodziłam, nie oglądałam telewizji więc tata nie ma się do czego przyczepić.Po obiedzie talerze też są pozmywane więc tata siedzi spokojnie. Siedzi i gra w karty. Telewizor jest oczywiście włączony, no bo przecież tata ma bardzo podzielną uwagę, więc nie ma się czemu dziwić. Teraz to właściwie siedzę i się nudzę, ale do pokoju taty wolę nie chodzić, wolę się nie denerwować. Zaraz zaczną się głupkowate wykłady, których mam juz naprawdę dość. Zadawać pytania na które lepiej nie odpowiadać .
4 marzec 1995 rok
2010-01-15
Jest dziś sobota, czwarty dzień marca, nie jest to zbyt dobry dzień, przynajmniej dla mnie. Czasami naprawdę wolę chodzić do szkoły niż mieć wolne, a to doprawdy jest wręcz głupie. Dzieje się tak dlatego, że w domu zawszę się kłócę, przeważnie z tatą. Nic ciekawego się nie dzieje , tylko nauka, a moje nerwy w strzępach. Jest to pierwsza strona tego pamiętnika, który postanowiłam pisać. A dlaczego ? Chyba dlatego, że przelewanie swoich smutków na papier jest dobrym sposobem na rozładowanie nerwów i wyżalenie się, nie zawracając nikomu głowy. Drugą sprawą , która spowodowała że piszę ten pamiętnik jest to,że kończą się szkolne czasy i pewnie niedługo będę musiała iść do pracy. Korzystam z okazji żeby opisać czasy przed maturą. (...) No i koniec spokoju. Było dobrze dopóki nie wpadł do mojego pokoju terrorysta-sadysta czyli tata żeby oznajmić mi, że nie położę się spać zanim nie zrobię 200 pierogów. Nie interesowało go to, że wolałabym się skupić na na nauce. Nie siedziałam cicho i w domu zawrzało, mama jak zwykle bała się odezwać . To piekło się chyba nigdy nie skończy ,ja mam dość . Ile można stać na baczność kiedy na horyzoncie pojawia się pan i władca !!!
Witam wszystkich
2010-01-14
Witam wszystkich bardzo serdecznie mam 33 lata , ale niech Was to nie przeraża . Właśnie niedawno znalazłam pamiętnik ,który pisałam przed maturą . Dopiero zaczynałam swoje dorosłe życie , które jak się dziś okazuje nie było i nie jest usłane różami ale postaram się Wam o tym opowiedzieć . W skrócie powiem że jest to historia od pierwszej miłości po kolejne przykre znajomości ,miłości, zazdrości , zdrady . Wieczna walka o wszystko nawet o to by zostać matką . Postaram się przedstawić to w miarę możliwości w sposób humorystyczny żeby nikogo nie zdołować wręcz przeciwnie pokazać ,że zawsze jest ,chociaż czasami bardzo malutkie światełko w tunelu .Jutro wpis z pierwszej strony pamiętnika. Proszę o wyrozumiałość jeżeli nie będzie to poprawne stylistycznie ,ale nie będę wprowadzać zmian . A zaczęło się to w roku 1995......
|